Nowy rok niesie ze sobą całą masę postanowień i wyzwań. Tak więc, łap za pióro i notes i… zaplanuj swój newsletter.

Proponuję Ci wspólną zabawę na cały, 2018 rok, w którym, jeśli jeszcze nie masz, zbudujesz swój newsletter. Dołącz do wyzwania na facebooku i wspólnie ze mną pracuj nad newsletterem. A tymczasem, opowiem Ci od czego zacząć. Oczywiście od strategii newslettera.

Zanim zaczniesz budować swoje leadowe imperium trzeba się do tego przedsięwzięcia solidnie przygotować. Można oczywiście iść na żywioł, ze sztandarem rewolucji i pieśnią na ustach, że jakoś to będzie, dam radę, ale naprawdę, warto zacząć od przygotowania strategii. Dzięki temu unikniesz chaosu, niespodzianek i potknięć.

#1 Określ swoje cele

Zastanów się, dlaczego chcesz zacząć gromadzić swoją listę newsletterową. Na wczorajszym webinarów opowiadałam, dlaczego warto ją mieć, ale może Twoje cele nie pokrywają się z tymi najbardziej popularnymi, może Tobie przyświeca jakiś inny powód.
Zastanów się, czy na pierwszym etapie chcesz tylko gromadzić listę subskrybentów, czy może od razu będziesz prowadzić sprzedaż swoich produktów lub usług. Jakie masz oczekiwania wobec newslettera. Czyli po prostu wyznacz sobie wymierne cele.

Np., że w danym miesiącu zgromadzisz 20 leadów, w kolejnym już 30, a do końca roku Twoja baza przyrośnie o 2000 nowych subskrybentów. Kiedyś ktoś mi powiedział, że do małego biznesu podchodzę za bardzo profesjonalnie, z korporacyjnym zadęciem. Ale korporacje najczęściej zaczynały jako garażowe biznesy. Bez profesjonalnego podejścia, ich założycielom nie chciałoby się ani wyznaczać sobie progów do zdobycia, ani rozwijać się, ani dążyć do realizacji tych celów. Z małym biznesem, nawet jeśli Twoim biznesem jest blog, da się pokonywać góry.

No więc, rzetelnie ustal, czy chcesz zbierać leady, czy, jeśli już masz zgromadzoną bazę odbiorców chcesz sprzedać swoje usługi lub produkty. Niech to będzie 10 kursów w miesiącu. Jest już jakiś cel. I teraz musisz pomyśleć, jak do jego realizacji dążyć.

#2 Poznaj swojego odbiorcę

Musisz wiedzieć, z kim masze do czynienia, żeby wiedzieć, jaki newsletter będzie interesował Twojego odbiorcę. Mam tu na myśli coś więcej, niż zapoznanie się z podstawowymi danymi demograficznymi. Informacja o tym, czy piszesz do mężczyzny lub kobiety oraz jaki jest wiek czytelnika są pomocne, ale to za mało.

Dowiedz się, skąd czytelnik do Ciebie przychodzi. Czy trafia z jakiejś reklamy, z dobrze wypozycjonowanego linka w wyszukiwarce, czy może ktoś Cię polecił. Przeanalizuj ścieżkę swojego czytelnika. Zobacz, gdzie buszował po Twojej stronie. Czy czytał konkretne artykuły, czy zapoznał się tylko z cennikiem. Czy skorzystał z jakichś gratisowych treści, a jeśli tak, to jakie to były treści. Czy pobrał tylko politykę prywatności, czy może dodatkowo zajrzał na landing page z ofertą Twojego kursu. Itd, itd. Każdy taki ruch klienta możesz tagować, oznaczać, budować konkretne ścieżki i cele np.: w Google Analytics. Po co to wszystko? Żeby je później analizować. I wyciągać wnioski. I nauczyć się czegoś więcej o swoim czytelniku, niż tylko to, że ma 25 lat, mieszka w Świnoujściu i jest kobietą.

#3 Następny krok to analiza konkurencji

Jeśli zajmujesz jakąś niszę i wiesz, że nikt nie zajmuje się tym co Ty, to niestety masz utrudnione zadanie, bo nie możesz porównywać swoich działań z konkurencją. Ale, jeśli ją masz, zapisz się na jej newslettery. Obserwuj, jakie działania podejmuje. Zobacz, jakie informacje wysyła, zastanów się, czy chciałabyś jako klientka je otrzymywać oraz czy są interesujące. Ale zaznaczam, ja mówię tylko o inspiracji, a nie o kopiowaniu.

#4 Analiza obecnej sytuacji

To punkt przede wszystkim dla tych, którzy zajmują się już wysyłką newsletterów. Przyjrzyj się wynikom i wskaźnikom wysyłek, zobacz, czy osiągane wyniki są satysfakcjonujące. Jeśli nie, wróć do punktu pierwszego i zacznij od nowa budować strategię. Może, jeśli opierałaś się na rozdawaniu jakiegoś gratisu subskrybentom, przygotowany materiał nie przypadł do gustu, nie podoba się, może zabrało promocji, może nie widać formularza do zapisu. Cokolwiek.

#5 Przygotuj plan wysyłki

Kolejnym punktem w opracowywaniu strategii newslettera jest planowanie. I nie chodzi tu tylko o zapełnienie kalendarza informacją, że w miesiącu ma wyjść tyle i tyle newsletterów o takiej, i takiej godzinie. To również czas na zastanowienie się, jak ma wyglądać Twój newsletter, czyli nad jego szablonem. Czy będziesz prowadziła automatyzację maili. Np. ktoś zapisze się do Ciebie na listę subskrybentów i co dalej zrobisz z takim leadem. Wpada do wora, czy może masz dla niego jakąś ciekawą ofertę. To oczywiście wiąże się mocno z punktem drugim, czyli znajomością odbiorcy. No i to w końcu jest miejsce do zastanowienia się, w jaki sposób chcesz zachęcić do zapisania się na Twój newsletter.

#6 Monitoring i analiza

Monitorujesz efekty aktualnych wysyłek? Sprawdzasz statystyki? Każdy z prowiderów (dostawców usług) ma w standardzie informacje o każdej wysłanej kampanii. Sprawdzaj, jakie masz wskaźniki kliknięć, otwarć, ile przybyło, a ile ubyło subskrybentów. O wskaźnikach szerzej napisałam w tym wpisie. Również wujek Google Analitycs powie Ci, jeśli wcześniej otagujesz swoje mailingi, czy osiągnęłaś zamierzony cel.

#7 Budżet

Planując pracę nad newsletterem musisz opracować budżet. Większość dostawców usługi newslettera ma darmowe plany ograniczone do pewnej ilości subskrybentów. To bardzo dobre rozwiązanie, zwłaszcza dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z newsletterem, ponieważ nie muszą od razu wykładać żadnych pieniędzy z portfela. Niemniej jednak, jeśli planujesz działania, które mają spowodować przyrost ilości subskrybentów może się okazać, że za kilka tygodni środki na tę usługę będą potrzebne. Słabo będzie wyglądać, jeśli zaczniesz gromadzić leady na newsletterowej liście a potem nie wyślesz mailingu, bo zabrakło Ci kasy.

Podobnie rzecz się ma, jeśli w newsletterze chcesz wysyłać jakieś grafiki albo Twój lead magnet opierać się będzie o materiały, których nie jesteś w stanie sama przygotować. To są również koszty i powinnaś zawczasu zaplanować sobie na takie działania środki.

#8 Optymalizacja działań

Ostatnim punktem na tej liście jest optymalizacja działań. Na podstawie analizy i obserwacji powinnaś wyciągać wnioski. I wdrażać kolejne, ciekawsze rozwiązania, które przynoszą Tobie większą liczbę subskrybentów. Optymalizacja działań to również automatyzacja i takie zaplanowanie pracy nad newsletterem, żeby wiele rzeczy działo się samo i w tle. O automatyzacji możesz przeczytać tutaj.

Te osiem punktów to filary każdej strategii newslettera. Możesz ją przygotować na kwartał, na rok albo na kilka lat – to wszystko zależy od Twojej pomysłowości i szerszej strategii na cały biznes. Daj znać, czy dzisiejszy wpis jest pomocny.

Tymczasem pozdrawiam,

Agnieszka

 

 

error: treść chronione przed kopiowaniem
Shares