Dziś opowiem Ci, gdzie możesz zbierać leady na blogu. Jakie miejsca możesz wykorzystać i osadzić w nich formularz, za pomocą którego będziesz zachęcać subskrybentów do pozostawiania u Ciebie swoich danych.

#1 pasek nad menu strony

pasek nad menu

Pasek, który przy przewijaniu znika i już się nie pojawia. To dość ciekawe rozwiązanie, choć w mojej subiektywnej ocenie równie inwazyjny jak wyskakujący popout. Do stworzenia takiego rozwiązania możecie wykorzystać narzędzia:

#2 pasek nawigacyjny

To drugie, zaraz po pasku ponad menu miejsce tak eksponowane i odkryte dla wchodzącego na Twoją stronę czytelnika. Jeśli menu Twojej strony nie jest mocno rozbudowane możesz skorzystać z tego wariantu (pamiętaj o obowiązkowych klauzulach).

pasek nawigacyjny

#3 sidebar

to chyba najbardziej popularne miejsce do osadzenia formularza zbierającego leady. Jeśli struktura Twojej strony przewiduje boczny pasek, bez wahania dorzuć w nim możliwość zapisania się do newslettera.

sidebar

#4 formularz osadzony pod wpisem

Nie zapominaj o możliwości zapisania się do Twojego newslettera pod artykułami na blogu. To przydatne rozwiązanie zwłaszcza wtedy, gdy toczy się pod nimi intensywna dyskusja.

formularz pod wpisem

#5 dedykowana strona z zapisem na newsletter

To jedno z popularniejszych rozwiązań. na specjalnie przygotowanej stronie możesz poinformować swoich potencjalnych subskrybentów o częstotliwości rozsyłanych newsletterów, o tym, jakie treści będziesz do nich kierować itd.

#6 linki w treści

Kiedy piszesz jakąkolwiek treść na swojej stronie staraj się, jeśli tylko jest taka możliwość i wynika to z kontekstu dodawać linki. Do swoich artykułów, jeśli o nich wspominasz, czy do formularza zapisu na newsletter, jeśli o nim mowa.

linki w treści

#7 button

To rozwiązanie, z którego korzystam zwłaszcza na swoich ofertowych landing page. Jeśli nie chcę dodawać rozbudowane formularza z polami na imię i nazwisko wystarczy dodać guzik, po kliknięciu w który subskrybent trafi na formularz w którym należy podać dane aby dołączyć do newslettera. To dość subtelne rozwiązanie.

button

#8 strona z op-tin

Inaczej mówiąc, strona z prezentem. Zachęcasz swojego odbiorcę do pozostawienia leada w zamian za lead magnet, czyli prezent do pobrania/ wydrukowania/ odsłuchania/ obejrzenia* (niepotrzebne skreślić). Czym będzie ów lead magnet w dużej mierze zależy od Twojej kreatywności i strategii. Taka forma zapisania się na newsletter cieszy się chyba największym zainteresowaniem obu stron – autora i odbiorcy. Ja również gorąco ją gorąco polecam i wykorzystuję we własnych działaniach.

op-tin

#9 popout

Celowo umieściłam go na samym końcu tego zestawienia. Przez jednych uwielbiany przez innych znienawidzony. jedno trzeba mu oddać – faktycznie działa 😉 W popoucie możesz zachęcać do zapisania się na Twój newsletter. Możesz zapraszać np.: na webinar wykorzystując wersję z prezentem. Ogranicza Cie tylko Twoja wyobraźnia.

popout

Nigdzie nie jest napisane, że powinnaś ograniczyć się tylko do jednej z form zapraszania do zapisu na Twój newsletter. Możesz korzystać ze wszystkich sposobów, możesz wybrać tylko kilka z nich. I co ważne – obserwuj, które z Twoich pomysłów przynoszą Ci najwięcej subskrybentów. Analiza i testy to podstawa. Korzystasz z którychś z wymienionych w dzisiejszym wpisie sposobów? Podziel się swoimi odczuciami w komentarzu.

Pozdrawiam,

Agnieszka

 

error: treść chronione przed kopiowaniem
Shares