Zaznacz stronę

Kiedy w ubiegłym roku pisałam artykuł o trendach w marketingu na 2017 r. wspomniałam o nowym trendzie, jaki opanował internet. To live’y.

Siła tkwi w transmisjach on-line i jest nie do przecenienia.

Opanowały Social Media, opanowały YouTube. Duże firmy organizują webinary dla wąskich grup klientów, wdrażają u siebie narzędzia do spotkań on-line z doradcami, lekarzami itd. Jak dla mnie bomba, zwłaszcza, że w naszym zabieganym świecie o niebo łatwiej wbić na live (względnie zobaczyć jego zapis), niż wybrać się osobiście na jakąś konferencję czy prelekcję. Dzięki live’om możemy więc uczestniczyć w szkoleniach, które odbywają się na drugiej półkuli. Najpopularniejsze są oczywiście live’y na Facebooku, YouTube i Instagramie.

Wymagania sprzętowe

Właściwie poza telefonem komórkowym z dostępem do sieci, nie potrzebujesz niczego więcej. Kręcić możesz z ręki, ze statywu, przez kamerkę internetową podłączoną do komputera lub wbudowaną w laptopie. Jeśli chcesz, żeby Twój live został ubogacony przez prezentację, jakieś efekty specjalne, to polecam całkowicie darmowy soft do instalacji na desktopie lub laptopie OBS. Do przeprowadzania wywiadów, w których widać Ciebie i Twojego rozmówcę możesz wykorzystać BeLive.

W większości przypadków, po przeprowadzeniu live’a możesz zgrać video na swoje zasoby (dysk na komputerze, Dropbox czy dysk Googla czy inne zasoby w chmurze) i pozostawić na pamiątkę. Możesz taki zapis ponownie udostępnić za jakiś czas, ale już konkretnej grupie, możesz też udostępnić nagranie za opłatą. Wszystko zależy od Twojej strategii.

Jak się przygotować do live’a

Zrób najpierw test. Mój pierwszy webinar na YouTube okazał się porażką, bo mimo testu na sucho, coś nie poszło. A ja, żeby nic mnie nie rozpraszało, komórkę zostawiłam w drugim pokoju. O tym że nie działa, dowiedziałam się po fakcie, jak skończyłam gadać sama ze sobą 😉

  • Jeśli miewasz tremę, przygotuj sobie w punktach, o czym chcesz opowiedzieć. Czasem, w ferworze możesz odpłynąć od tematu, stracić wątek itd., dzięki ogólnym punktom łatwiej wrócić na właściwy tor.
  • Przygotuj sobie wodę, bo czasami bardzo zasycha w ustach, zwłaszcza, gdy zaczyna się szybko mówić.
  • Upewnij się, że w czasie live’a nikt do Ciebie nie zadzwoni, nikt z ewentualnych domowników nie zajrzy do Ciebie z tekstem: mamo, jestem głodny. Choć takie wpadki są słodkie, ich odbiór przez uczestników była różny. jeśli prowadzić live dla kobiet, które nie spinają się i podobnie jak Ty pracują w domu, taka wtopa ujdzie, ale jeśli prowadzisz live z grupą inwestorów, niekoniecznie znajdziesz ich uznanie.

    Zapewne widziałaś przygodę pewnego profesora udzielającego wywiadu dla BBC. Film zdobył mnóstwo odsłon. Mnie osobiście bardzo nie podobało się to, jak potraktował swoje dzieciaki i jak później okazało się żonę. Wystarczyłoby, gdyby wziął maluchy na kolana albo jakkolwiek do nich zagadał 😉

  • Wyluzuj. Live’y mają to do siebie, że często, mimo iż planowane niosą z sobą pewien spontan, świeżość, której brakuje nagrywanym po tysiąckroć materiały video. Przejęzyczyłaś się, na chwilę zajrzał Twój mąż, bo nie może znaleźć jakiejś przyprawy, Twój kot postanowił zostać gwiazdą drugiego planu. Nic to. Popraw koronę i kontynuuj! Do odważnych świat należy.

Macie za sobą już doświadczenia z prowadzenia live’ów? Jak Wam idzie? Dajcie znać w komentarzach 🙂

Pozdrawiam,

Agnieszka

Pin It on Pinterest

Shares